bene gesserit w szkleKolor jak widać jest w porządku, w smaku czuć lak­tozę i palo­ność nie jest prze­gięta. Zacie­ra­nie na słodko w tej kon­fi­gu­ra­cji było zde­cy­do­wa­nie dobrym pomy­słem. Wani­lia gdzieś się momen­tami prze­bija, ale muszę to skon­fron­to­wać z innymi piwo­wa­rami, bo efekt jest naprawdę mini­malny i nie ma sensu się napa­lać.

Na ten moment wysy­ce­nie mini­malne, ale refer­men­ta­cja jesz­cze jest w toku więc będzie lepiej. Piana final­nie będzie zni­koma, o czym wspo­mi­na­łem na początku tematu tego piwa. Myśl i kilka następ­nych wnio­sków roz­winę po MKPD w Cho­rzo­wie, gdzie będzie można skosz­to­wać Beni 😉